REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
Nastolatek siada naprzeciwko ciebie i na każde pytanie odpowiada „nie wiem", „nie pamiętam", „nie da się". Czy to opór — czy układ nerwowy, który po prostu nie ma dostępu do rozmowy? Dlaczego dialog sokratejski nie działa, dopóki ciało jest w trybie alarmowym? I od czego naprawdę zacząć pierwsze sesje z dzieckiem po trudnych doświadczeniach?
Zaburzenia lękowe u dzieci i młodzieży należą do najczęstszych trudności, z którymi psychologowie i psychoterapeuci spotykają się w pracy gabinetowej. Jak odróżnić lęk rozwojowy od objawów wymagających interwencji? Kiedy unikanie zaczyna utrwalać problem? Jak uwzględniać w terapii neurobiologiczne podłoże lęku, temperament dziecka, reakcje rodziców i mechanizm błędnego koła?
REKLAMA
„Wiem, że powinienem. Wiem, jak to zrobić. I nie mogę ruszyć ” — t o zdanie słyszy w gabinecie każdy specjalista pracujący z ADHD — i to właśnie w tym miejscu kończą się standardowe narzędzia motywacyjne. Plany, listy zadań i rozmowy o silnej woli nie działają, bo problem nie leży w charakterze pacjenta, tylko w gęstości transporterów dopaminy.
Zawód psychologa zmienia się na Twoich oczach! E-book „Zawód psychologa na nowych zasadach” to kompendium wiedzy o nowych przepisach prawnych, które wprowadzają obowiązkowy Rejestr Psychologów, samorząd zawodowy oraz precyzyjnie określają obowiązki zawodowe. Dowiedz się, jak dostosować swoją praktykę do nowych zasad, jakie zmiany czekają na psychologów pracujących z dziećmi i młodzieżą oraz jak uniknąć problemów zwią...
Dla psychologów, psychoterapeutów i specjalistów – ten e-book to nieoceniona pomoc w etycznej pracy z dziećmi. Dowiesz się, jak dostosować język do wieku dziecka, jak skutecznie uzyskać świadomą zgodę i włączyć dziecko w proces terapeutyczny. Zawiera gotowe techniki komunikacyjne, które wzbogacą Twoje podejście i poprawią efektywność terapii.

Zaburzenia współistniejące u dzieci i młodzieży wymagają od specjalisty czegoś więcej niż znajomości kryteriów diagnostycznych. Wymagają zdolności rozumienia złożonego obrazu klinicznego, w którym objawy nie tylko pojawiają się obok siebie, ale często wzajemnie się maskują, wzmacniają, podtrzymują albo zmieniają swoje znaczenie w zależności od wieku dziecka, kontekstu rodzinnego, środowiska szkolnego i historii rozwoju. Jedna diagnoza może być wówczas zbyt wąską ramą, by uchwycić realne funkcjonowanie młodego pacjenta.
Dla psychologa i psychoterapeuty pracującego z dziećmi kluczowe staje się pytanie nie tylko o to, „jaki to objaw”, ale również: w jakim układzie ten objaw występuje, co zasłania, co uruchamia, co utrwala i jakie inne trudności mogą pozostawać mniej widoczne, choć klinicznie istotne.
Współwystępowanie trudności psychicznych u dzieci i nastolatków nie jest wyjątkiem od praktyki gabinetowej. Dla wielu specjalistów staje się codziennością. Do gabinetu trafiają pacjenci, których objawy nie układają się w klarowną, linearną historię. Lęk może współistnieć z depresją. Objawy somatyczne mogą towarzyszyć zaburzeniom lękowym. Uzależnienia nastolatków mogą pojawiać się obok obniżonego nastroju, impulsywności lub trudności relacyjnych. Zaburzenia odżywiania mogą łączyć się z perfekcjonizmem, problemami w rodzinie, kontrolą ciała, lękiem i kryzysem tożsamości.
W takiej sytuacji diagnoza różnicowa nie polega wyłącznie na wyborze jednej kategorii diagnostycznej. Jest raczej procesem klinicznego porządkowania informacji. Psycholog próbuje rozpoznać, które objawy są najbardziej widoczne, które pojawiły się jako pierwsze, które mogą być wtórne, a które pełnią funkcję regulacyjną lub obronną. To szczególnie ważne u dzieci i młodzieży, ponieważ objaw często jest językiem rozwoju, przeciążenia lub relacji, zanim stanie się jednoznacznym komunikatem diagnostycznym.
Zbyt szybkie zawężenie obrazu do jednej hipotezy może prowadzić do pominięcia istotnych zależności. Drażliwość może zostać uznana za problem wychowawczy, choć bywa maską depresji. Bóle brzucha mogą być traktowane wyłącznie medycznie, choć mogą nasilać się w kontekście lęku szkolnego lub separacyjnego. Eksperymentowanie z substancjami może zostać odczytane jedynie jako ryzykowne zachowanie, mimo że u nastolatka może pełnić funkcję regulowania napięcia, samotności lub obniżonego nastroju.
Jednym z największych wyzwań w pracy psychologa dziecięcego jest odróżnienie objawu najbardziej widocznego od objawu klinicznie najważniejszego. To, co rodzic lub szkoła zgłasza jako główny problem, nie zawsze jest tym, od czego należy rozpocząć rozumienie przypadku. Czasem dziecko trafia do gabinetu z powodu trudności szkolnych, ale w wywiadzie ujawnia się przewlekły lęk, przeciążenie sensoryczne, depresyjność lub narastające napięcie w rodzinie. Innym razem nastolatek zostaje opisany jako „niechętny do współpracy”, choć jego wycofanie może być efektem wstydu, lęku społecznego, utraty poczucia sprawstwa albo doświadczenia odrzucenia rówieśniczego.
Obraz kliniczny dziecka powstaje na przecięciu wielu poziomów: temperamentu, rozwoju poznawczego, relacji z opiekunami, doświadczeń szkolnych, relacji rówieśniczych, zdrowia somatycznego, funkcjonowania neuropsychologicznego i wydarzeń stresowych. Właśnie dlatego zaburzenia współistniejące u dzieci i młodzieży wymagają myślenia warstwowego. Psycholog nie zatrzymuje się na pierwszej odpowiedzi, lecz sprawdza, czy za objawem nie znajduje się kolejna warstwa znaczeń.
W praktyce gabinetowej oznacza to konieczność uważnego słuchania kilku narracji jednocześnie. Dziecko może mówić ciałem, zachowaniem lub milczeniem. Rodzic może mówić językiem lęku, bezradności albo kontroli. Szkoła może opisywać funkcjonowanie przez pryzmat wymagań, norm i widocznych trudności. Zadaniem specjalisty jest nie tyle rozstrzygnięcie, kto „ma rację”, ile zbudowanie możliwie spójnego rozumienia tego, jak różne perspektywy łączą się w jeden obraz funkcjonowania dziecka.
Ten sam objaw może mieć odmienne znaczenie kliniczne w zależności od kontekstu. Wycofanie społeczne może być związane z lękiem, depresją, doświadczeniem przemocy rówieśniczej, neuroróżnorodnością, trudnościami adaptacyjnymi lub kryzysem rodzinnym. Problemy z koncentracją mogą wynikać z ADHD, ale również z napięcia lękowego, zaburzeń snu, obniżonego nastroju, przeciążenia szkolnego albo trudnej sytuacji domowej. Zachowania opozycyjne mogą być wyrazem deficytów regulacji, próbą odzyskania kontroli, reakcją na chroniczny stres lub zewnętrzną maską cierpienia.
Dlatego diagnoza różnicowa u dzieci i młodzieży wymaga szczególnej ostrożności. Nie chodzi o to, by mnożyć hipotezy bez końca, ale o to, by nie zamykać obrazu klinicznego przedwcześnie. Psycholog musi uwzględnić dynamikę rozwoju, zmienność objawów, zależność od sytuacji oraz to, jak dziecko funkcjonuje w różnych środowiskach: w domu, szkole, grupie rówieśniczej i kontakcie indywidualnym.
W przypadku zaburzeń współistniejących bardzo istotne jest również pytanie o sekwencję. Co pojawiło się najpierw? Czy lęk poprzedzał objawy somatyczne, czy objawy z ciała stały się źródłem lęku? Czy używanie substancji było próbą radzenia sobie z napięciem, czy to substancje nasiliły objawy emocjonalne? Czy trudności z jedzeniem są związane głównie z obrazem ciała, potrzebą kontroli, regulacją emocji, relacjami rodzinnymi, czy także z impulsywnością i funkcjonowaniem wykonawczym?
Takie pytania nie są akademickim dodatkiem do diagnozy. One decydują o tym, jak specjalista rozumie dziecko i jak planuje dalszy proces pracy.
Zaburzenia współistniejące szczególnie wyraźnie ujawniają się wtedy, gdy objawy pochodzą z różnych obszarów funkcjonowania. Lęk może przejawiać się przez ciało, unikanie, napięcie, drażliwość i wycofanie. Depresja u nastolatka może nie przypominać stereotypowego obrazu smutku, lecz pojawiać się jako zobojętnienie, impulsywność, wrogość lub utrata motywacji. ADHD może wpływać na relacje, samoocenę, sposób uczenia się, regulację emocji i podatność na ryzykowne zachowania. Uzależnienia nastolatków mogą współistnieć z lękiem, depresją, traumą, samotnością lub potrzebą przynależności. Zaburzenia odżywiania mogą wiązać się nie tylko z jedzeniem, ale także z kontrolą, wstydem, autonomią, rozwojem i relacjami rodzinnymi.
Dla psychologa najtrudniejsze bywa nie samo rozpoznanie, że kilka trudności występuje jednocześnie, ale zrozumienie ich wzajemnych zależności. Czy objawy lękowe nasilają objawy somatyczne? Czy depresyjność zwiększa ryzyko sięgania po substancje? Czy impulsywność utrudnia regulację jedzenia? Czy reakcje rodziny nieświadomie wzmacniają koncentrację na objawie? Czy szkoła widzi problem dziecka jako brak motywacji, podczas gdy w gabinecie widoczny jest lęk, przeciążenie lub poczucie bezradności?
Właśnie w tym miejscu potrzebne jest myślenie kliniczne, które nie upraszcza. Zaburzenia współistniejące u dzieci i młodzieży wymagają od specjalisty gotowości do pozostania przez pewien czas w niejednoznaczności. Zbyt szybka odpowiedź może być mniej pomocna niż dobrze postawione pytanie.
W pracy z dzieckiem psycholog często staje się osobą, która pomaga uporządkować rozproszone informacje. Rodzice przynoszą historię codziennych trudności, szkoła opisuje problemy w funkcjonowaniu, dziecko ujawnia własne przeżycia fragmentarycznie lub pośrednio. W przypadku zaburzeń współistniejących zadaniem specjalisty jest stworzenie takiej mapy przypadku, która uwzględnia zarówno objawy, jak i ich kontekst.
Nie oznacza to sprowadzenia dziecka do diagnozy. Przeciwnie: dobra konceptualizacja chroni przed takim uproszczeniem. Pozwala widzieć, że dziecko nie jest „lękowe”, „depresyjne”, „oporujące” czy „uzależnione”, ale funkcjonuje w określonym układzie trudności, zasobów, relacji i mechanizmów. Taki sposób myślenia jest szczególnie ważny w rozmowie z rodzicami, którzy często szukają jednoznacznej odpowiedzi, chcą wiedzieć „co mu jest” albo „co mamy zrobić”. Psycholog musi wtedy utrzymać równowagę między dawaniem zrozumienia a nieprzedwczesnym upraszczaniem obrazu.
Istotnym elementem pracy gabinetowej jest również rozpoznawanie momentu, w którym potrzebna jest szersza konsultacja lub współpraca kilku specjalistów. W złożonych przypadkach dziecko może wymagać spojrzenia psychologicznego, psychiatrycznego, szkolnego, rodzinnego lub medycznego. Nie dlatego, że jeden specjalista „nie wystarcza”, ale dlatego, że sam obraz trudności jest wielopoziomowy.
Zaburzenia współistniejące u dzieci i młodzieży często pokazują granice pracy prowadzonej w izolacji. Psycholog widzi emocje, zachowanie, relacje i mechanizmy funkcjonowania, ale nie zawsze może samodzielnie odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące stanu zdrowia, ryzyka, farmakoterapii, funkcjonowania szkolnego czy obciążeń rodzinnych. Właśnie dlatego współpraca interdyscyplinarna jest nie dodatkiem, lecz ważnym elementem rozumienia przypadku.
W praktyce oznacza to potrzebę dialogu między psychologiem, psychoterapeutą, psychiatrą dziecięcym, lekarzem, szkołą, rodziną, a czasem również dietetykiem, pedagogiem lub innymi specjalistami. Każda z tych perspektyw może ujawnić inny fragment obrazu. Dopiero ich zestawienie pozwala uniknąć sytuacji, w której dziecko otrzymuje sprzeczne komunikaty, a poszczególne działania nie tworzą spójnego kierunku.
Dla specjalisty najważniejsze jest jednak to, by współpraca nie polegała jedynie na „odesłaniu dalej”. Chodzi o wspólne rozumienie tego, co dzieje się z dzieckiem, jakie obszary wymagają dalszego namysłu i gdzie znajdują się największe punkty ryzyka. Przy zaburzeniach współistniejących właśnie spójność dorosłych bywa jednym z warunków bezpieczeństwa dziecka.
Zaburzenia współistniejące u dzieci i młodzieży uczą pokory wobec złożoności rozwoju. Pokazują, że objaw może być jednocześnie sygnałem cierpienia, sposobem regulacji, efektem przeciążenia, reakcją na środowisko i próbą poradzenia sobie z czymś, czego dziecko nie potrafi jeszcze nazwać. Dlatego jedna diagnoza czasem nie wystarcza — nie dlatego, że diagnoza jest niepotrzebna, lecz dlatego, że musi być częścią szerszego myślenia klinicznego.
Dla psychologów i psychoterapeutów pracujących z dziećmi oznacza to konieczność łączenia precyzji z uważnością. Potrzebna jest wiedza diagnostyczna, ale też zdolność słuchania narracji rodziny. Potrzebna jest znajomość objawów, ale też rozumienie ich funkcji. Potrzebna jest ostrożność w formułowaniu hipotez, ale także gotowość do ich aktualizowania, gdy pojawiają się nowe informacje.
Właśnie dlatego temat zaburzeń współistniejących jest jednym z najważniejszych obszarów współczesnej pracy psychologa dziecięcego. Nie chodzi w nim o mnożenie rozpoznań, lecz o takie spojrzenie na dziecko, które nie traci z oczu całości: emocji, ciała, relacji, rozwoju, szkoły, rodziny i historii objawu.
Rozpoznanie złożoności przypadku jest dopiero początkiem. To pierwszy krok do bardziej świadomego planowania dalszej pracy, lepszej komunikacji z rodziną i trafniejszego określenia, jakie perspektywy specjalistyczne warto włączyć w rozumienie młodego pacjenta. W gabinecie psychologa dziecięcego czasem najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „jaką diagnozę postawić?”, ale: „czy widzimy wystarczająco dużo, by nie uprościć historii dziecka zbyt wcześnie?”.
Borecka-Biernat, D. (2003). Postawa wychowawcza w rodzinie jako wyznacznik unikowej strategii radzenia sobie młodzieży w trudnej sytuacji kontaktu społecznego. W I. Janicka i T. Rostowska (red.), Psychologia w służbie rodziny (s. 166–183). Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
Jankowska, M. (2013). Postawy rodzicielskie ojca a styl przywiązaniowy w dorosłych relacjach córki. Kwartalnik Naukowy Fides et Ratio, 1(13), 156–185.
Main, M. (b.d.). Adult Attachment Interview Protocol [PDF].
Marchwicki, P. (2004). Style przywiązania a postawy rodzicielskie. Doniesienie z badań. Roczniki Psychologiczne, 7(2), 81–103.
Nelson, T. S. (2024). Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach w pracy z rodzinami. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Ziemska, M. (1980). Postawy rodzicielskie i ich wpływ na osobowość dziecka. W M. Ziemska (red.), Rodzina i dziecko. Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
Żółkowska, T. (2007). Relacja rodzic–dziecko z perspektywy teorii przywiązania. W G. Kwaśniewska (red.), Interdyscyplinarność procesu wczesnej interwencji wobec dziecka i jego rodziny (s. 78–85). Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.